Opowieści lasu

O zapasach „starej wody” w glebie i pod ziemią.

Jak będziesz  ze swoimi uczniami w gęstym lesie z żyzną próchniczną ziemią i zobaczysz strumyk albo mały leśny staw zapytaj dzieci: jak uważacie, gdzie jest woda? Niby to oczywiste – przecież widać. Jednak naprawdę (i w największej ilości) woda jest tam gdzie jej nie widać! Jest mniej lub bardziej głeboko w glebie.

Kiedy kropla deszczu spadnie na powierzchnię gleby, ważne jest (dla całego ekosystemu), by nie „uciekła natychmiast” spływając np. po pozbawionej roślinności, przesuszonej powierzchni ziemi, ale aby wsiąkła w głąb. Woda, która spada z deszczem zostaje w części wykorzystana (złapana) przez rośliny lecz w większości wnika w glebę. Jej nadmiar dostaje się głębiej i głębiej do warstw skał. Może upłynąć dużo czasu, zanim dostanie się z powrotem na powierzchnie ziemi w formie wypływającego źródła. Mogą to być miesiące, dziesiątki lat, a czasami lat ….tysiące. W glebie jest znacznie więcej wody niż widać jej na powierzchni.

Bóbr – hydro-inżynier i ekolog

Jak zobaczysz ze swoimi uczniami mały potok zagrodzony bobrową tamą, opowiedz uczniom jak bobry zmieniają okoliczne siedlisko…..

Bóbr budując tamy jest mistrzem w zatrzymywaniu wody. Rzeka, na której zbudował tamę spiętrza się, rozlewa na boki, wylewa się na łąki, podtapia las i dlatego bóbr uważany jest za mistrza kształtowania środowiska dla innych gatunków. Szczególnie chodzi o gatunki żyjące w płytkiej wodzie jak larwy wodnych owadów (ważek, jętek, komarów), ślimaki, kijanki żab, narybek. Taka świeżo zalana łąka ma płytką wodę i gęste trawy, przez co jej duża część jest niedostępna dla większych ryb z rzeki. Dzięki temu bobrowa łąka staje się bezpiecznym miejscem dla rozwoju larw owadów, mięczaków, młodych płazów i ryb. Oczywiście organizmy migrują i pewna ich część zawsze przedostaje się do głębszej wody stając się łatwym pokarmem dla ryb. Jednak zalana łąka jest swoistym rezerwatem, w który większość ryb nie może polować, co pozwala na dynamiczny rozwój bioróżnorodności. Czasem jednak bobry przedzierają się przez zalane łąki aby dotrzeć

do drzew i krzewów które są na brzegu …i je ściąć. W końcu żywią się niemal wszystkimi dostępnymi częściami roślin przybrzeżnych i wodnych –  w tym gałązkami, młodymi pędami, liśćmi, korą i łykiem drzew i krzewów.  By dotrzeć do brzegu przez płytkie zalane wodą łąki, bobry przedzierają sie przez rośliny tworząc ścieżki. Wtedy w takie naturalne „wodne ulice“ wpływają większe ryby. Ucztują na niedostępnym do tej pory żerowisku. A wszytko to dzięki bobrom. Gotowy temat na film.

 

O łososiach w górskich rzekach i fosforze.

Jeśli zobaczysz rzekę górską, w której kiedyś mogły żyć łososie, opowiedz historię o krążeniu pierwiastków. Jak następuje transport fosforu (chemiczny symbol P) w ciałach ryb, kto je zjada  (niedźwiedzie, wilki, wydry), a potem o roli owadów, co rozsiewają z padliny ten azot i fosfor ….. o milionach i miliardach owadów …..

Dawno temu, od Bałtyku aż po Karpaty, co roku rzekami nadciągały miliony łososi… Tłuste ryby były bardzo chętnie zjadane przez niedźwiedzie i inne drapieżniki. Łatwo było je łowić, wiec kiedy pojawili się w Karpatach ludzie i dla nich łososie stanowiły jeden z najtańszych posiłków.

Łososie były ważnym źródłem substancji odżywczych, między innymi tak ważnego fosforu, którego na lądzie brakuje, a jest w dużej obfitości w osadach mórz i oceanów. To stamtąd czerpią go glony i rośliny wodne, a potem drobne bezkręgowce i zjadające je ryby. Właśnie w ciałach ryb fosfor dawniej docierał w głąb lądu. Kiedy łososia złowił niedźwiedź zjadał go i wydalał ekskrementy (kał inaczej kupę) – i tu był fosfor. Co roku resztki martwych łososi, pozostałości po uczcie niedźwiedzi, zostawały pożerane przez inne organizmy, ryby, ślimaki, ptaki. Na martwych ciałach i resztach ciał łososi legły się w miliardowych populacjach owady (głównie muchy) i rozlatywały po lesie  niosąc w swoich ciałach miliardy drobin fosforu. Kiedy zdycha niedźwiedź jego ciało stanowiło pożywienie padlinożerców – i tu było mnóstwo fosforu. Cenny pierwiastek dla wszystkich roślin lasów i łąk. Niestety przez sztuczną regulację rzek i budowane tam oraz nadmierne łowienie, łososie z naszych rzek wyginęły. Zaopatrywanie roślin w fosfor z mórz i oceanów zatrzymało się. Ciekawe jak objawi się to zachwianie ekosystemu…

O martwym drewnie.        

Jak zobaczysz ze swoimi uczniami  bardzo stare dziuplaste drzewo powiedz im, że to nie wrak, spróchniały trup czy butwiejący organizm do wycięcia i spalania… to wspaniały i godny badania naukowego mikro-ekosystem.

Martwe drewno jest jednym z najbardziej wartościowych elementów lasu. Z martwym drewnem związane jest aż 1/3 gatunków leśnych. Mnóstwo gatunków grzybów, bezkręgowców i roślin korzysta z martwego drewna jako pokarmu. Stare dziuplaste drzewo stanowi świetną kryjówkę dla ptaków, nietoperzy, wiewiórek, jeży, małych gryzoni, salamandr, ślimaków, wijów i milionów larw i milionów dorosłych drewnojadów, które chętnie przebywają w wilgotnym środowisku rozkładającego się drewna. Na martwych kłodach drzew kiełkują setki roślin w tym nowe siewki drzew. Takie rozkładające się kłody bywają nazwane „matkami lasu”.  Martwe drewno przepełnione jest wodą, która nawet w czasie upalnego dnia nie wysycha.  Las bez martwego drewna nie jest prawdziwym lasem…